Cykliczne spotkania przedstawicieli Rady Miasta Llanelli z organizacjami pozarządowymi i grupami społecznymi to już tradycja. W czerwcu obok lokalnych grup i klubów zaproszono również delegację Polonii.
Gospodarzami spotkania byli nowo zaprzysiężeni burmistrzowie; Nicholas Pearce i jego za-ca Philip Warlow.
–Nieoficjalne spotkania burmistrza, w niezobowiązującej formie z mieszkańcami Llanelli to już tradycja. Co roku staramy się poznać organizacje pozarządowe i aktywistów, którzy z nami współpracują– mówił burmistrz.
Rada miasta, burmistrza wybiera w drodze głosowania na okres roku. W tym czasie pełni on funkcje reprezentacyjne ( do 2022 roku było to stanowisko pro bono, czyli zarówno burmistrz jak i jego zastępca nie pobierali wynagrodzenia). Takie spotkania to czas aby wsłuchać się w głos lokalnej społeczności, okazja by lepiej się poznać i porozmawiać o planach i nowych projektach. To także pretekst do wymiany informacji, doświadczenia, a dla nas Polaków mieszkających tutaj zapoznanie się władzami miasta oraz innymi organizacjami, które społecznie udzielają się w Llanelli.
Dotychczas tego typu wydarzenia odbywały się w skromnej sali plenarnej rady miasta. Ze względu na długą listę zaproszonych gości, tym razem zrobiono wyjątek i przeniesiono je do sali balowej The New Selwyn Samuel Centre.
– Bardzo nam milo państwa dzisiaj gościć. To wyjątkowy czas kiedy możemy się ponownie spotkać, omówić wspólne cele i zapoznać z działalnością lokalnych organizacji – podkreślał ustępujący ze stanowiska burmistrza i ponownie wybrany na kolejną kadencję, już jako v-ce burmistrz Philip Warlow.
Oprócz władz miasta na spotkaniu obecni byli przedstawiciele Polonii oraz innych mniejszości narodowych zrzeszonych wokół Multicultural Network, a także lokalny chór, który zaszczycił nas swoim występem. Z ramienia polskiej społeczności pojawiły się założycielki lokalnych przedsięwzięć takich jak: Akademia Młodych Dziennikarzy, Krąg Kobiet, Polska Szkoła „Male Orły z Llanelli” oraz Stowarzyszenie Dziennikarzy i Pisarzy „Dialog” w Walii.
Nowo powołany burmistrz nie szczędził miłych słów w kierunku polskiej społeczności. Podkreślał nasz duży wkład w rozwój ekonomiczny i kulturowy miasta. Zainteresował go pięknie prezentowany polski folklor i kultura, którą szerzy Polska Szkoła „Male Orły”, a także wciąż mało znane lokalnej społeczności, nasze historyczne powiązania, a szczególnie pamięć o bohaterach z okresu drugiej wojny światowej.Takie regularne spotkania to świetny przyczynek do rozmów o przyszłości i kształtowaniu „małej ojczyzny”. Opowiadałyśmy o naszych planach i wyzwaniach jakie stoją zarówno przed polską emigracja, ale także przed naszym miastem. Zastanawialiśmy się wspólnie nad formami współpracy, aby poprawić jakość życia mieszkańców. Burmistrz uważnie słuchał i reagował na nasze obawy. Zdradził nam niektóre plany i przyszłe inicjatywy. Wielokrotnie podkreślał, jak w ostatnich miesiącach, polskie społeczeństwo zaczęło odgrywać kluczową rolę w lokalnej społeczności. Polonia coraz odważniej pokazuje Walijczykom, swoje mocne strony. Coraz częściej traktuje Walię jak własny dom. Dom o który się dba i w który się inwestuje.













